,,Gdyby ludzie znali wartość Eucharystii, służby porządkowe musiałyby kierować ruchem u wejścia do Kościołów".
 Św. Franciszek Salezy starał się przygotowywać do Mszy św. cały dzień tak by na pytanie: co robi? mógł powiedzieć, że przygotowuje się do Eucharystii.

 Każde przygotowanie do mszy św. powinno być niczym Adwent, kiedy serce zwraca się do tego, który przychodzi.

 Czy goście zaproszeni do kogoś na urodziny, nie szykują się w taki czy inny sposób? Żyjąc tym wydarzeniem, postanawiają przeżyć je intensywnie, przygotowują się.

Czy zasadniczy grzech nie polega na tym, że większe znaczenie mają dla nas nasze radości, nasze ulotne święta niż święto Boga? To początek tego co Biblia nazywa bałwochwalstwem, gdyż różnego idole zajmują miejsce Boga w naszych sercach. Niedzielna msza św. objawia prawdę o priorytetach w naszym życiu.

 
Co jest dla ciebie priorytetem? Co jest najważniejsze? Co jest centrum twoich pragnień, poszukiwań? Dlaczego nie sam Bóg?

 Przychodź na mszę św. 15 minut wcześniej by rozpalić miłość do Boga, by wyciszyć swe serce i nastawić głód serca na Boga.

Wcześniej przeczytaj słowo Boże, które jest na daną niedzielę. Słowo ma rozpalić pragnienie zjednoczenia z Chrystusem w Komunii św. Jezus najpierw rozpalił serca uczniów idących do Emaus słowem Bożym a potem został z nimi pod postacią Chleba!

W Wietnamie wierni przychodzą godzinę wcześniej i modlą się przygotowując na Eucharystię. Po jej zakończeniu pozostają na długie modlitwy dziękczynne. U nas Msza święta często przypomina fast-food, zaś kościół lokal MacDonalda, przychodzimy by jak najszybciej skonsumować msze i wyjść do swoich ważniejszych spraw i zajęć.

Wiele osób nie oczekuje na Eucharystię, bo nie potrzebuje Boga. Są samowystarczalni. Sami sobie radzą w życiu, dlatego nie widzą sensu by szukać i pragnąc Boga. Nie oczekujemy tego, czego nie pragniemy.


Żeby oczekiwać na Eucharystię trzeba odkryć, że się jest synem marnotrawnym. Odkryć, że odchodząc od Boga straciło się wszystko. Odkryć, że w domu Ojca jestem kochany zawsze. Ojciec zaprasza na ucztę. To się dokonuje w Eucharystii.


PRAGNIENIE EUCHARYSTII
 Kościół chce, żeby wzrastał w nas głód Jezusa, głód jego przyjścia.

Jedną z podstawowych potrzeb człowiek jest potrzeba miłości. W Komunii św. Jezus przyjmuje nas, takimi jakimi jesteśmy. Przyjmuje to znaczy, akceptuje i kocha!

 Jan Paweł II: „W tej malej Hostii znajduje się odpowiedź na najbardziej dręczące potrzeby ludzi, odpowiedź na ich pragnienie radości i miłości, które każdy nosi w swoim sercu”.

 „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan” (Ps 3, 9).

Jezus: Jakże gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami –
PRAGNIENIE JEZUSA!

 Matka Teresa: „Powiedzieć: ‘Pragnę’, to więcej niż powiedzieć: ‘Kocham cię’. Dopóki w głębi serca nie zrozumiecie, że Jezus was pragnie, dopóty nie zdołacie zrozumieć, czym On chce dla was być. Albo czym chce, abyście byli dla Niego. Równocześnie spróbujcie usłyszeć, że każdego z was woła po imieniu. Nie tylko raz, ale każdego dnia”.

W Eucharystii kochać znaczy tyle, co pozwolić się kochać!

Eucharystii będę potrzebować i szukać na miarę swego ubóstwa, swej słabości i grzeszności. Im bardziej uznam siebie za grzesznika, tym bardziej będę poszukiwał Boga w Eucharystii.

 Im bardziej upodobam sobie świat, tym bardziej będzie on rósł w moich oczach, myślach, pragnieniach, tak że w końcu zasłoni mi wszystko – nawet Boga. I dostrzegę, że Ten, który jest Największy, stał się dla mnie mały.

 Bóg się ukrywa w Eucharystii ponieważ miłość jest szukaniem! Wciąż szukam i nigdy nie mam w tym szukaniu ustać.

Na mszę nie przychodzisz po coś, ale dla Kogoś. Nie przychodzę by coś otrzymać, ale KOGOŚ spotkać!

 Eucharystia domaga się od nas postawy bezradnego dziecka i postawy grzesznika.


ADORACJA EUCHARYSTYCZNA

Obecnie Jezus dokonuje wielu uzdrowień przez adorację. Bóg wie wszystko, co dzieje się w chwilach, gdy kontemplujemy Go i patrzymy na Niego w Jego eucharystycznym ubóstwie. Jest to na tym świecie najpiękniejsze Jego oblicze, bowiem najbardziej lekceważone, najbardziej niedoceniane, ale także najbardziej miłowane, miłowane do szaleństwa. Chwile adoracji uzdrawiają nasz sposób kochania...

Znaleźć czas, aby go stracić dla Tego, którego miłujemy. Nawet gdy się nudzisz, wiedz, że On nie nudzi się z tobą oraz że jest szczęśliwy nawet wówczas, gdy nie możesz Mu ofiarować, z powodu swego ubóstwa, nic poza obecnością.


Patrzenie na Ciało Jezusa oczyszcza mój wzrok, uświęca moje oczy, odtruwa mój umysł. Tak, to jest uzdrowienie zanieczyszczonego wzroku, niespokojnego serca, chorej wyobraźni i zranionej pamięci.

 Nie ma lepszego przygotowania do przyjęcia Eucharystii niż adoracja. Nic też lepiej nie przedłuża działania łaski niż adoracja. Ani nie ma lepszego sposobu przygotowania się do modlitwy niż spotkanie twarzą w twarz, które prowadzi do spotkania serca z sercem, i na odwrót. Jezus skłania mnie do adoracji zewnętrznej i wewnętrznej. Dziecko, patrząc na żłóbek, powiada: „Matka Boża ma oczy na wpół zamknięte, bo adoruje Jezusa w sobie, i na wpół otwarte, bo patrzy na leżącego w żłóbku”.

 W istocie świat jest albo przemieniany prze adoracje albo zniekształcony prze konsumpcje. Nie ma innej alternatywy. Społeczeństwo konsumpcyjne sprzeciwia się kulturze adoracji.

OBECNOŚĆ JEZUSA

a) Jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.

b) Miłość oznacza obecność. Kiedy się kogoś kocha to chce się z nim być, spotykać. Bez obecności nie ma miłości.

c) Jeśli kogoś nie kochamy, nie zależy nam na jakiejś więzi to nie zależy nam na obecności przy tej osobie. Zwykle wybieramy towarzystwo osób które kochamy, które nas kochają, którzy zaspokajają nasze potrzeby

d) W Najświętszym Sakramencie Eucharystii "są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus".

e) Eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, dopóki trwają postacie eucharystyczne. Cały Chrystus jest obecny w każdej z tych postaci i cały w każdej ich cząstce, a więc łamanie chleba nie dzieli Chrystusa

f) Obecność prawdziwego Ciała Chrystusowego i prawdziwej Krwi w tym sakramencie można pojąć nie zmysłami, lecz jedynie przez wiarę, która opiera się na autorytecie Bożym: ,,To jest Ciało moje, które za was będzie wydane". Św. Cyryl mówi: ,,Nie powątpiewaj, czy to prawda, lecz raczej przyjmij z wiarą słowa Zbawiciela, ponieważ On, który jest Prawdą, nie kłamie".

,,Pięknie jest zatrzymać się z Chrystusem i jak umiłowany uczeń oprzeć głowę na Jego piersi, poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego Serca. Jak nie odczuwać potrzeby zatrzymania się przed Chrystusem obecnym w Najświętszym sakramencie na duchowej rozmowie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości?".
,,Gdy TWE SERCE zapragnie MNIE - Boga POD chleba POSTACIĄ,
Gdy PRZYJDĄ bliźni w potrzebie,
Gdy ODPOWIESZ miłością DO TEGO, który ZŁORZECZY Tobie,
Gdy PRZEBACZYSZ NIE NOSZĄC urazy w Sercu SWOIM,
Gdy BĘDZIESZ imienia mojego WZYWAŁ
ZMARTWYCHWSTAWAĆ BĘDZIESZ W SŁABOŚCIACH SWOICH Każdego dnia.
W Sercu MNIE zobaczysz SWOIM
I swoje podobieństwo do mnie - Boga.
ZA CIEBIE UMARŁEM BYS byl szczęśliwy TERAZ I wieczność całą".

,,Jezus by zstąpić z nieba do ciebie, obiera drogę w Eucharystii, a ty, żeby z ziemi wznieść się do nieba, musisz przejść tę samą drogę". 

,,Jezus wchodzi w życie każdego z nas jako chleb życia (…) ażeby dać się spożyć. Tak właśnie nas kocha! Co więcej, Jezus wchodzi w życie człowieka jako ktoś głodny: bliźni! Jako ktoś, kto ma nadzieje nasycić się chlebem naszego życia". 

,,Dusza, która twierdzi, że nie ma żadnej pociechy na ziemi, tym samym wyznaje, ze nie kocha Eucharystii".

,,Komunia nie jest dla świętych, a dla tych, którzy chcą stać się święci. Leki podaje się chorym, jak słabym daje się jeść".

,,Kiedy spożywamy Eucharystię, dzieje się coś odwrotnego, niż zwykle. Jedząc inny chleb przyswajasz go i po części za każdym razem chleb zmienia się w ciebie. Natomiast ten drugi Chleb jest silniejszy niż ty. Nie będziesz więc w stanie przemienić go, za to on przemieni ciebie: za każdym razem będziesz w części tym, czym jest ten Chleb".
Darmowe strony internetowe dla każdego